Dłuższe dni, promienie słońca, rześkie poranki i rozleniwione popołudnia, spacery w rozpiętej kurtce, wypady na rowerem na łono natury. Kocyk na trawie nad rzeczką lub w parku, pierwiosnki, krokusy, kwitnące drzewa wiśni, zmiana fryzury, nowy lakier do paznokci, porządki w szafach i... nowe pomysły. To właśnie WIOSNA!!! A wiosną robótki są lżejsze, bardziej dziurawe, frywolniejsze, zabawniejsze. Sięgamy po włóczki bawełniane, jedwabne, lniane i fantazyjne nowości. Szukamy inspiracji na ażurowe bluzeczki, topy i zwiewne spódniczki we wszystkich kolorach tęczy. ZAPRASZAMY DO WSPÓLNEGO WIOSENNEGO ROBÓTKOWANIA!!!
wtorek, 17 kwietnia 2007
Dołączyłam do poncho-nosicielek*

*oskreślenie to zapożyczyłam od Kasi - Lady_huncwot:)

Wiosenny zapał robótkowy mnie nie opuszcza i w związku z tym wyprodukowałam sobie w niecały tydzień poncho według wzoru z "Damy w swetrze" 12/2006

poncho

Teraz kończę "prezentowy" sweter z przepięknej włóczki "Belle Epoque" i nerwowo wyglądam listonosza z paczką, w której będa moje ostatnie zakupowe szaleństwa:)

Pozdrawiam Ewa

22:49, olimpijskie , Ewandr
Link Komentarze (1) »
środa, 11 kwietnia 2007
Będzie ciepło

Przynajmniej tak prognozują meteorolodzy ostatnio. I na to ciepło zrobiłam sobie bawełnianą bluzeczkę w rekordowo (jak na mnie) krótkim czasie siedmiu dni.

Jajeczna bluzeczka

A na dodatek skończyłam wełnianą torebkę w pięknych zielonych barwach. Torebka ma warkoczowe boki i pasek, skośną klapę i w założeniu miała być filcowana, ale po potraktowaniu wełny wrzątkiem zniknęły kolory:(

Torebka

Pozdrawiam Ewa

14:50, olimpijskie , Ewandr
Link Komentarze (3) »
środa, 04 kwietnia 2007
Słoneczniki i margerytki...

...zagościły na firance i zazdroskach kuchennych, które właśnie dostałam od "zajączka" i powiesiłam w umytym:) oknie. Wpadłam na pomysł takiego ozdobienia okna przeglądając "Szydełkowe kwiaty", ale o wykonanie poprosiłam szydełkującą mamę, bo mi życia chyba nie starczy na opanowanie słupków:))

I jeszcze zdjęcie kwiatków

Do kompletu i ponadplanowo dostałam jeszcze wielkiego, pięknego słonecznika do powieszenia na ścianie, ale póki co stoi sobie w kątku i czeka na wywiercenie dziurki w ścianie...

Pozdrawiam Ewa

12:33, olimpijskie , Ewandr
Link Komentarze (3) »
wtorek, 03 kwietnia 2007
Spóźniony sweter

Ponieważ wiosnę, o dziwo, mamy w pełni najwyższa pora uzupełnić garderobę ;) i pokazać się na blogu :)))

Na początek niestety nie swoją. Skończyłam wreszcie sweter dla męża, robiony wzorem strukturalnym w kratkę (czego wogóle nie widać po kompresji zdjęcia) i karczkiem w kratę irlandzką. Sweter spóźniony jest dlatego, że w pierwotnych planach chciałam go dać mężowi jeszcze przed Dniem Świętego Patryka, ale w międzyczasie pojawiło się kilka innych pomysłów i poszedł na chwilę w kąt. Ale ponieważ na Św. Patryka nie udało nam się wyrwać do Wrocławia i na dodatek nie było w tym sezonie prawdziwej zimy (to raczej ciepły sweter jest), to strata czasowa właściwie jest niewielka.

Mąż powiedział, że sweter jest "całkiem, całkiem". Jeśli to jego szczyt wylewności, to chyba już mu nic nie wydziergam. Zajmę się kończeniem mnóstwa robótek dla siebie :)

Pozdrawiam przedświątecznie Ewa

22:02, olimpijskie , Ewandr
Link Komentarze (3) »