Dłuższe dni, promienie słońca, rześkie poranki i rozleniwione popołudnia, spacery w rozpiętej kurtce, wypady na rowerem na łono natury. Kocyk na trawie nad rzeczką lub w parku, pierwiosnki, krokusy, kwitnące drzewa wiśni, zmiana fryzury, nowy lakier do paznokci, porządki w szafach i... nowe pomysły. To właśnie WIOSNA!!! A wiosną robótki są lżejsze, bardziej dziurawe, frywolniejsze, zabawniejsze. Sięgamy po włóczki bawełniane, jedwabne, lniane i fantazyjne nowości. Szukamy inspiracji na ażurowe bluzeczki, topy i zwiewne spódniczki we wszystkich kolorach tęczy. ZAPRASZAMY DO WSPÓLNEGO WIOSENNEGO ROBÓTKOWANIA!!!
środa, 21 marca 2007
Nowe wyroby dziergane

Witam serdecznie koleżanki wspołblogujące, dawno nic nie pokazywałam, co nie znaczy, że nic nie robiłam. A i owszem ciagle coś dziergam tylko czasami nie kończe a czasami nie mam czasu zrobić zdjeć. Moje ostatnie wyroby wygladaja następujaco

1. Komplet biały  dla psiapsiólki na chrzciny dla jej dziecka

 

2. Czapki dla mojej Toski

 

 

Pozdrawiam (dziś nie wiosennie ale zimowo), w Szczecinie pada śnieg

Balbi_100 vel Marzena

14:04, olimpijskie , Balbi_100
Link Komentarze (10) »
piątek, 16 marca 2007
Aaaaa! Zabraknie mi wloczki!!!

Malo widac wzor ale to jest bardzo fajny azurek, ktory znalazlam w sieci a nazywa sie Chinska koronka (lub chinski azur-chincese lace). Sweterek i sukienke z tym wzorkiem mozna zobaczyc tutaj: http://ahknits.typepad.com/knititude/

Zabraknie mi wloczki na pewno, kurcze nie pamietam na co ja kupowalam ale kupilam za malo, moze zreszta nie bylo wiecje bo to w takim sklepie z promocjami, gdzie owszem ejst tanio ale czasami bardzo malo. Teraz musze dokupic bo nic innego do tego raczej nie dobiore bo to bardzo specyficzna wloczka. Ale juz znalazlam, troche drogo ale trudno w http://www.patternworks.com/index.html

Kupilam tez mojej malej w thrifty przepiekna narzute na lozko (chyba oryginalnie to jest obrus ale kto by sie przejmowal. Zdjecia na http://www.organicknitter.blogspot.com/

21:37, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (2) »
czwartek, 15 marca 2007
Gosia znowu w akcji

 

Po lutowej niemocy tworczej i meczeniu celtyckiego sweterka (ktory odkladam na zime bo nie mam do niego sily juz) odblokowalo mnie i robie dla siebie bluzeczke na wiosne z mieszanki bawelny i lnu Garden Tweed: 

 

w takim slomianym troche kolorze:

 W niedziele jadac na wyspe Kent zrobilam 25 cm przodu po czym okazalo sie, ze zle sobie rozpisalam wzor i musialam spruc wszystko. Znacie to uczucie? Ale nei zniechecilam sie i robie dalej, tylko nie mam kiedy zrobic foto ani kiedy wstawiac zdjec czy pisac bloga. Kupilam tez zielona bawelne w elannie chociaz nie mam upelnie kasy ale tak mi sie spodobala ze sie nie mogalm powstrzymac,bo tam szybo schodza te "okazje" (i dobrze zrobilam bo juz dzisiaj nei am tych kolorow!!!!; na kolejna wakacyjna bluzeczke. byc moze zrobie ja w poprzeczne zygzaki. Wyciagnelam tez rozne inne bawelny, kupione w zeszlym roku i przyierzam sie do bluzeczki w poprzeczne paseczki inspirowanej topem z Anthropologie. Zeby tak jeszcze miec wiecej czasu. Ale wrocilam do dziergania w metrze bo robotka mala i wzor na malej karteczce mam rozpisany. I od razu odzylam!!!

 

środa, 14 marca 2007
Motyl z tego okropnego poliestru

Na zdjęciu, jak sądzę, wygląda ok, jednak miałam nadzieję usztywnić go "na blachę" za pomocą takiego specjalnego środka, który nabyłam w sklepie dla artystów w ramach moich doświadczeń z usztywnianiem wyrobów. Niestety, mimo sporej ilości dosyć gęstego preparatu, wciąż jest wiotki. Wniosek: należy wykonać kolejny eksperyment z użyciem bawełny celem ewaluacji nowej techniki przed sformulowaniem wniosku, że chiński poliester jest do niczego.

Niemniej jednak wiosna nadchodzi, bo na znajomych blogach pojawiają się śliczne, kolorowe motylki, zachęcam do odwiedzenia naszej blogowej koleżanki:

http://filumlanae.blox.pl/2007/03/Powiew-Wiosny.html

A mój motylek wygląda tak i chyba go wyślę do Australii:

 

motyl

 

A z poliestru nic już więcej nie zrobię. Marzy mi się żółta bawełna, na razie mam czerwoną i zieloną. I brak czasu na produkcję.  

12:52, olimpijskie , Ivory
Link Komentarze (2) »
wtorek, 13 marca 2007
Wiosenna serwetka

Skończyłam serwetkę z zielonych wiatraczków.

O niej piszę TUTAJ - zapraszam.

Przepraszam, że nie zamieszczam fotki tutaj i notka jest krótka, ale to z braku czasu.

Pozdrawiam ciepło i wiosennie.

22:32, olimpijskie , Splocik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 marca 2007
Taka zakładeczka malutka

Jak robilam morskiego konia, to mi zostało sporo tego fioletowego poliestru. Zrobiłam więc zakładkę na prezent dla mojej australijskiej przyjaciółki na urodziny. Kupiłam taki specjalny żel poliakrylamidowy do usztywniania w nadziei, że uda mi się uzyskać piękny sztywny efekt. Niestety, po śliskim i niewchłaniającym poliestrze szybko spłynął i efekt jest mierny. Well, trudno.

bookmark


 

12:48, olimpijskie , Ivory
Link Komentarze (1) »
piątek, 09 marca 2007
Chyba turkus jest wciąż na topie?:)

Zawsze musi być ten pierwszy raz... Tym razem to mój debiut w charakterze blogowiczki (tak to się chyba nazywa).:)

Zatem robótkowo otwieram wiosnę turkusowym bolerkiem ze strony Pingouin.

Dużo wcześniej upatrzyłam sobie ten model, potem długo zastanawiałam sie jaka włóczka byłaby najlepsza, a kiedy w końcu wybrałam, okazało się, że akurat wybrana przeze mnie włóczka w tym kolorze nie występuje. Zaczęłam więc dziki rajd po pasmanteriach mojego miasta (niemałego). Inne włóczki albo były za drogie, albo za grube, albo w ogóle nie takie jak sobie wyobrażałam. W końcu od pani z zaprzyjaźnionej pasmanterii dowiedzialam się, że "jedna pani powiedziała drugiej pani a tamta pani powiedziała jej, że na drugim końcu miasta jest taka a taka włóczka"... i wtedy dopiero przypomniałam sobie o Kornelii.

Wcześniej jakoś nie miałam do niej przekonania, a to dlatego, że jest "bawełnopodobna". Z tzw. poprzedniej epoki mam złe skojarzenia ze wszystkim, co udaje coś innego, np. czekoladę... Ale ponieważ Kornelia idealnie odpowiadała mi i kolorem, i grubością, kupiłam i nawet już zrobiłam pierwszy motyw bolerka.

W tzw. międzyczasie robię jeszcze inna bluzeczkę, ale nia pochwalę sie kiedy indziej.

I na dziś to by było na tyle. :)

19:46, olimpijskie , Ivoncja
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 05 marca 2007
Wiosenne bolerko

W końcu moge się czymś pochwalić .
Bolerko robiłam ponownie wg wzoru Oli - Kroowki, ale ponieważ ja nie lubię takich krótkich rękawów, zrobiłam sobie rekawy 3/4. Koronka szydełkowa też jest lekko zmodyfikowana, ale to już z braku włóczki, no i rekawy, mają tylko krótką koronkę.
Od ręki zrobiłam kwiatek do spinania i włóczki starczyło mi na styk.
A to już gotowe bolerko, nawet widać,że na kwiatuszku są cekiny.

 Więcej zdjęć na moim blogu, serdecznie zapraszam.

Pozdrawiam Gosia

wtorek, 27 lutego 2007
Wiosenna Mgiełka.

Właśnie skończyłam wiosenny sweterek - myślę że na początek będzie w sam raz:

wykonany jest z Mgiełki podwójną nitką i wyszło mi tylko 30 dag! Taki sam robiła wczesniej hada, ale czerwony no i mój ma szersze rękawy. To tylko takie przypomnienie wiosny, bo nastepny sweter będzie jeszcze zimowy - czerwony kardigan z szalowym kołnierzem.

13:33, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (4) »
niedziela, 25 lutego 2007
Witam was wiosennie....

....i chwalę sie tym oto sweterkiem . Zrobiłam go na zamówienie dla Pani, która jest emerytowaną nauczycielką. Ciekawe jaką mnie wystawi ocenę???



Zapraszam również na wielkanocny tam chwalę się świąteczną serwetką
21:45, olimpijskie , Agniesia_F1
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6