Dłuższe dni, promienie słońca, rześkie poranki i rozleniwione popołudnia, spacery w rozpiętej kurtce, wypady na rowerem na łono natury. Kocyk na trawie nad rzeczką lub w parku, pierwiosnki, krokusy, kwitnące drzewa wiśni, zmiana fryzury, nowy lakier do paznokci, porządki w szafach i... nowe pomysły. To właśnie WIOSNA!!! A wiosną robótki są lżejsze, bardziej dziurawe, frywolniejsze, zabawniejsze. Sięgamy po włóczki bawełniane, jedwabne, lniane i fantazyjne nowości. Szukamy inspiracji na ażurowe bluzeczki, topy i zwiewne spódniczki we wszystkich kolorach tęczy. ZAPRASZAMY DO WSPÓLNEGO WIOSENNEGO ROBÓTKOWANIA!!!
środa, 04 kwietnia 2007
Czapka

Dawno niczym się nie chwaliłam więc, żeby nie było,że nic nie robię to pochwalę sie czpeczką jaką zrobiłam mojej małej w poniedziałek. Wieczorkiem usiadłam i z resztek "medusy" na drutach nr 3,5 machnęłam małą czapeczkę, pełna improwizacja :) ,ale efekt zadowalający.
Zreszta ocencie same:


Cały czas walczę ze sweterkiem do komunii dla starszej córeczki, ale jestem już na finiszu, więc wkrótce będe mogła się i nim pochwalić.

Pozdrawiam serdecznie

paski poprzeczne - odslona druga

Tak wyglada aktualnie przod mojej bluzeczki:

W sobote zaczelam robic mojej malej bolerko na wielkanoc, kwiatki szydelkowe polaczone dosc swobodnie, chyba wyjdzie mi z tego pierwsze dzielo w stylu free-form-crochet.

 

Wiecej zdjec z Festiwalu Kwitnacej Wisni w stolicy USA
http://www.organicknitter.blogspot.com/"> tutaj

Słoneczniki i margerytki...

...zagościły na firance i zazdroskach kuchennych, które właśnie dostałam od "zajączka" i powiesiłam w umytym:) oknie. Wpadłam na pomysł takiego ozdobienia okna przeglądając "Szydełkowe kwiaty", ale o wykonanie poprosiłam szydełkującą mamę, bo mi życia chyba nie starczy na opanowanie słupków:))

I jeszcze zdjęcie kwiatków

Do kompletu i ponadplanowo dostałam jeszcze wielkiego, pięknego słonecznika do powieszenia na ścianie, ale póki co stoi sobie w kątku i czeka na wywiercenie dziurki w ścianie...

Pozdrawiam Ewa

12:33, olimpijskie , Ewandr
Link Komentarze (3) »
wtorek, 03 kwietnia 2007
Spóźniony sweter

Ponieważ wiosnę, o dziwo, mamy w pełni najwyższa pora uzupełnić garderobę ;) i pokazać się na blogu :)))

Na początek niestety nie swoją. Skończyłam wreszcie sweter dla męża, robiony wzorem strukturalnym w kratkę (czego wogóle nie widać po kompresji zdjęcia) i karczkiem w kratę irlandzką. Sweter spóźniony jest dlatego, że w pierwotnych planach chciałam go dać mężowi jeszcze przed Dniem Świętego Patryka, ale w międzyczasie pojawiło się kilka innych pomysłów i poszedł na chwilę w kąt. Ale ponieważ na Św. Patryka nie udało nam się wyrwać do Wrocławia i na dodatek nie było w tym sezonie prawdziwej zimy (to raczej ciepły sweter jest), to strata czasowa właściwie jest niewielka.

Mąż powiedział, że sweter jest "całkiem, całkiem". Jeśli to jego szczyt wylewności, to chyba już mu nic nie wydziergam. Zajmę się kończeniem mnóstwa robótek dla siebie :)

Pozdrawiam przedświątecznie Ewa

22:02, olimpijskie , Ewandr
Link Komentarze (3) »
sobota, 31 marca 2007
Turkusowe bolerko-c.d.
Oj, mało mam ostatnio czasu na moje hobby, buuu...Wiosna przyszła, a bolerko wciąz niegotowe. Co prawda koniec juz widać, bo falbanka dookoła zrobiona i rękaw do połowy, ale falbankę zamierzam spruć i dołożyć po pół motywu do przodów, bo bolerko wyszło tak obcisłe, że za nic nie chce być kopertowe, a zapinanego na guziczki nie chcę. Za to z rękawa jestem zadowolona- pierwszy raz robiłam rękaw z główka i to jeszcze wrabiany od góry. Prułam kilka razy, ale w końcu udało mi się. Może zanim przyjdzie lato, zdążę skończyć...:)




Kolor na zdjęciach wyszedł zupełnie nie taki jak w oryginale, ale pokazywałam Wam juz włóczkę...
22:44, olimpijskie , Ivoncja
Link Komentarze (3) »
piątek, 30 marca 2007
Rekordy

Biję rekordy :-)

Rekord pierwszy - czapka gotowa, zajęło mi to niecały dzień!!! Pracy było niedużo, ale rzadko zdarza mi się nawet niedużo zmieścić w tak krótkim czasie. Czapeczka jest prościutka - jej jedyna ozdoba to zmienny kolor włóczki i "rozetka" na czubku, którą robiłam po raz pierwszy i jestem z siebie bardzo dumna :-)

Rekord drugi - znalazłam przy okazji porządków sweter, który robiłam w zeszłą zimę dla syna. Jest pozszywany... częściowo (jak ja nie cierpię zszywać...) Wyjęłam go, jeśli uda mi się do niego zmobilizować, będzie, jak znalazł dla Młodszej. Tylko co się stanie, jeśli nie zdążę, zanim i ona urośnie??? ;-)))

12:01, olimpijskie , Zagatka
Link Komentarze (1) »
czwartek, 29 marca 2007
Wiosenna ażurowa czapeczka
zrobiłam ją dla mojej córki...
To mój debiut na tym blogu. Pozdrawiam



09:55, olimpijskie , Wiolett
Link Komentarze (3) »
wtorek, 27 marca 2007
sweterek w paski poprzeczne

jak sie komus ciezko chudnie tak jak mnie to musi sie na wiosne ratowac optycznyi efektami wyszczuplajacymi, nie? jak wam sie podoba???

Robie na wzor tej bluzeczki pod spodem bo lezy na mnie idealnie-tylko krotszy bo sie pewnie naciagnie.

Zapraszam na wiosenne zdjecia na moim bogu:

http://www.organicknitter.blogspot.com/

16:05, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (3) »
Witam się ponownie...

Obiecywałam na zimowym, że coś pokażę i nic z tego nie wyszło... Oszczędzę Wam pokrętnych tłumaczeń i przejdę do sedna:

Po pierwsze, dziękuję, że jeszcze jest moja zakładka (mam nadzieję, że uda mi się w niej zamieścić ten wpis)

Po drugie, gratuluję wszystkim cudownych absolutnie wyrobów i dziękuję za inspirację.

I wreszcie po trzecie, zamieszczam zdjęcie kompleciku na "Roczek" dla mojej córki oraz fotkę aktualnej robótki - też czapeczki dla Małej. Jest malutko, ale zaczęłam dopiero dziś.

13:14, olimpijskie , Zagatka
Link Komentarze (3) »
piątek, 23 marca 2007
Sweterek dla Patrysi...

to mój pierwszy wiosenny wyrób. Chociaż za oknem wiosna kaprysna...


12:24, olimpijskie , Hada131
Link Komentarze (3) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6